 |
Jeśli jesteś byłym użytkownikiem tego forum i trafiłeś tu, bo zatęskniło ci się za przeszłością... ...możesz wysłać adminowi tęskną wiadomość (klasycznie: scyzorex na gmailu i last.fm; emoprzemoc na boardgamegeek), na PW tutaj w sumie też możesz (odpowiedź za pół roku pewnie), Kamil Mirosław @ fb
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Al Capone :-D
Moherowy Beret
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 528
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: New Foundry Empire
|
Wysłany: Pią 12:29, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Ale numer, kur*a! Przedwczoraj ok 13.00 kot skorzystał z otwartego okna i spier*olił na dach. Myśleliśmy, że zaraz wróci, gdyż takie eskapady organizował sobie z 8 razy i wracał po jakiejś godzinie usilnego nawoływania. Ale teraz kur*a nie! Po jakimś czasie zniknął nam z oczu. Dalej mysleliśmy, że wróci... Wieczorem byliśmy już poważnie zaniepokojeni (oprócz Miętusa, oczywiście) więc wydrukowałem parę ogłoszeń i rozkleiłem je w okolicy. I nic kur*a! Okna mieliśmy otwarte cały czas na wypadek gdyby wrócił. Robotnicy na dachu też go nie widzieli. Chodziłem po sąsiednich klatkach do ludzi mieszkających na górze żeby sprawdzili czy nie ma u nich Jinksa (mógł wejść przez otwarte okno). Też nic, kur*a! Dopiero wczoraj ok godziny 12.30 wlazł jak gdyby nigdy nic na parapet! Był cały brudny- do wąsów przyczepił mu się kurz, futerko miał osmolone i brudne pazurki, śmierdział sadzą. Coś mi się zdaje, że mógł wpaść do komina gdyż był tak brudny, waliło od niego sadzą i nikt go nie widział - ani robotnicy na dachu, ani ja z mamą na dole...
Jak mi się będzie chciało to wkleję kilka zdjęć Jinksa łażącego po dachu...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dead_Alone
Myślący Bimber
Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 17412
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nidaros
|
Wysłany: Pią 12:39, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Hmmm...Dzisiaj w Fuckcie akurat czytałem o kocie który wpadł do komina i dopiero na chyba 3. dzien własciciel usłyszał maiuczenie i wydobył kota z komina...
PS: a mogę sie dowiedizec czemu od kilku dni ciągle klniesz?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tęczowy Kotek Miau-Miau
Rysio z Klanu
Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 2998
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 16:11, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
A tam...takie akcje to nic...
^^ Kot i tak po jakimś czasie raczej wraca...
Kiedyś mój tato zamknął Leona na strychu [na działce oczywiście] i biedny Leon siedział tam cały dzień...No tak...Miał co jeść,bo pewnie myszę jakąś złapał na strychu i do tego sucha karma,kótra się kiedyś wysypała,była tam...No cóż...Mój tato dopiero na drugi dzień zobaczył,że Leon patrzy się przez okno na piękne niebieskie niebo...
<lol2>
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dead_Alone
Myślący Bimber
Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 17412
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nidaros
|
Wysłany: Pią 16:18, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
pfehehehe xD
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tęczowy Kotek Miau-Miau
Rysio z Klanu
Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 2998
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 16:21, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Yyyy...Leon spędził na strychu cały dzień i całą noc...biedny kotek...^^
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dead_Alone
Myślący Bimber
Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 17412
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nidaros
|
Wysłany: Pią 16:23, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
jaki tam biedny...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tęczowy Kotek Miau-Miau
Rysio z Klanu
Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 2998
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 16:27, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
No,ale pewnie przeżył jakiś tam szok :!:
<lol2>
Kiedys też na działce mój tato zamknął [przez przypadek] Koffiego i Tico w altance[bo te durne koty się schowały do wersalki ;/] i ojojoj... jak otworzył drzwi to Kofik tak szybko uciekł,że nikt chyba by nie mógł w stanie go dogonić...I do tego biegał po całej działce jak jakiś głupi...A Tico to sobie spokojnie wyszedł i nic nie wariował ;] ...^^
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dead_Alone
Myślący Bimber
Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 17412
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nidaros
|
Wysłany: Pią 16:32, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
yyy...to ja nie chce wiedziec co mogło sie w tej altance dziać...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tęczowy Kotek Miau-Miau
Rysio z Klanu
Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 2998
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 16:36, 25 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Tico i Kofik to rodzeństwo było oczywiscie...Kofik kotka a Tico to kocur był[był,bo jakiś debil mi go zabrał z działki jesieni 2005 roku ;( ]...mieli wtedy po yyy...maj,czerwiec,lipiec,sierpień,wrzesień,październik....yyyy...6 miesięcy...I wtedy to koty mi wszystko rozwalali...w altance i na działce...wszystkie kwiaty i drzewa to ledwo co się trzymały...^^
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|